Archiwum Widowni
Widownię zamknąłem w 2018 roku. Przeglądasz zarchiwizowaną wersję bloga. Wpisy są nadal dostępne. Jeśli chcesz wiedzieć, co u mnie słychać, zajrzyj na stronę czarneckislawomir.pl
Widownię zamknąłem w 2018 roku. Przeglądasz zarchiwizowaną wersję bloga. Wpisy są nadal dostępne. Jeśli chcesz wiedzieć, co u mnie słychać, zajrzyj na stronę czarneckislawomir.pl
„A jeśli marketing nie ma sensu?”. Clickbaitowy tytuł wpisu, prawda? Ale przede wszystkim, z powagą zadane pytanie. Jeśli tak, to pewnie się zastanawiasz: Co mi się stało? No właśnie. Od lat zajmuję się promocją kultury, napisałem o tym książkę, mam swój udział w konferencji Marketing w kulturze. I teraz co? Przeczytałem publikację Anny Gizy o…
Na blogu Książki na ostro ukazał się ostry tekst o festiwalach literackich i promocji czytelnictwa. Dobrze, bo wokół „promocji czytelnictwa” jest tyle zamieszania, że trzeba o tym dyskutować, i to stanowczo. Od dawna sobie obiecuję, że się za to wezmę na Widowni, ale temat przytłacza tak bardzo, że pozostaję na etapie snucia ambitnych planów. Chcę…
Edukacja kulturowa! I artystyczna, nie zapominajmy o artystycznej!! Promocja czytelnictwa. Więcej środków na konkursy grantowe. Ustawa o jednolitej cenie książki. To na pewno zwiększy uczestnictwo w kulturze. Podniesie poziom czytelnictwa. Rozwiąże problem, a problem to: słaba edukacja, za mało promocji, brak kampanii społecznych, cherlawy rynek książki… A jeśli, gdy pomyśleć fundamentalnie i dalekowzrocznie, problem i…
Od pewnego czasu na blogu nie pojawiają się nowe wpisy. Ale jestem aktywny na Facebooku i na Twitterze. Jeżeli (w końcu) opublikuję nową notkę, na pewno poinformuję o tym w newsletterze (zapisy na dole strony). Dziękuję za uwagę, wracam do przerwy.
Czytam książkę „Twitter – sukces komunikacji w 140 znakach” @ErykMistewicz. Na wstępie autor rozprawia się z mitami. W odpowiedzi na tezę „Twitter prymitywizuje obraz świata” pisze: „Słyszę to bardzo często od ludzi, którzy Twittera nie widzieli. Słysząc o 14o znakach, myślą o tym, jak wielkie to ograniczenie dla wyrażenia całej palety barw otaczającego świata, doznań,…
Podręczny zestaw prawd, przyda się w dowolnej dyskusji na temat wpływu internetu na kulturę. Oszczędzi rozczarowań. Sprawi, że będziemy mniej zaskoczeni, na przykład logiką działania Facebooka (nawiązując do poprzedniego wpisu). Firmy działają dla osiągnięcia zysku. Misją Facebooka jest „uczynić świat bardziej otwartym i połączonym”, Starbucks pragnie „inspirować i rozwijać ludzi – w każdej chwili”, Google…
Serdecznie zapraszam czytelników Widowni na seminarium Kultura czy sztuka?, które poprowadzę w czasie festiwalu Kultura 2.0. Festiwal odbędzie w dniach 26 i 27 października w Warszawie i jest organizowany przez Narodowy Instytut Audiowizualny. W czasie seminarium chciałbym wspólnie z uczestnikami zastanowić się i przedyskutować problem postawiony w tym wpisie, skomentowanym przez Alka Tarkowskiego na blogu…
… nowe wpisy w nowej odsłonie bloga, a tymczasem zapraszam na profil: www.facebook.com/widownia
…obiecuję. Kilka raportów do omówienia, a przede wszystkim „Kultura w płynnej nowoczesności” Zygmunta Baumana do przeczytania na blogu.
Nadchodzi potężny motywator do reaktywacji widowniablog, a imię jego Blog Forum Gdańsk. Mam nadzieję, że po dwóch dniach spędzonych w towarzystwie ponad 120 blogerów poczuję nieodpartą potrzebę ożywienia widowni. Tym bardziej, że właśnie ukazała się książka „Ekonomia kultury. Przewodnik Krytyki Politycznej”, a za kilka dni nareszcie pojawi się polski przekład klasycznej pozycji „Narodziny klasy kreatywnej”…
Już nie mogę narzekać na brak polskich opracowań na temat zarządzania kulturą. Dzisiaj na stronach Kongresu Kultury Polskiej opublikowano 15 opracowań obejmujących szeroki zakres tematyczny. Lubiąca narzekać część mnie ma cichą nadzieję, że po zapoznaniu się z raportami będę mógł jednak pomarudzić, a to, że opracowania są powierzchowne, a to, że ideologiczne. Jednak część konstruktywna…
No tak, przecież sprzęgnięcie człowieka z cyberprzestrzenią nie zaszło jeszcze tak daleko, żeby wystarczyło o czymś pomyśleć, by pojawiło się to w sieci jako treść dostępna dla wszystkich. Nadal trzeba napisać tekst, zredagować go, edytować i na koniec zamieścić. Przyznam, zapominałem o tym i byłem przekonany, że czytelnicy są świadomi tego, że od czasu mojego…