Archiwum Tagu: widownia

Szpinakowe ciasteczka

Chociaż słowa „kulturalny” i „kulinarny” wyglądają podobnie pragnę uspokoić/rozczarować czytelników bloga. Tytuł wpisu nie oznacza radykalnej zmiany tematyki. Jednak tym razem zapraszam do lektury mojego tekstu, w którym pojawiają się odwołania do szpinaku, chipsów i przyrządzania potraw. Tekst ukazał się w kwartalniku B4mag., elektroniczna wersja publikacji znajduje się tutaj (strona nr 13 e-wydania). Ten numer…

kongres – badacze przychodzą z odsieczą

Wczorajszy wpis zakończyłem apelem o zwrócenie uwagi przez uczestników kongresu na odbiorców kultury. Drugi dzień kongresu mile mnie zaskoczył, ponieważ jedno z sympozjów problemowych okazało się w całości zorientowane właśnie na odbiorcy i pozbawione wobec niego jakichkolwiek paternalistycznych naleciałości. Istnieje prosta przyczyna tego, że to sympozjum naprawdę mogło przybliżyć nas do zrozumienia, jak obecnie ludzie…

marketing jest banalny

Niektórzy ludzie chodzą do teatru często, a niektórzy rzadko. Ta konstatacja przypomina mi okres studiów, kiedy na zajęciach z logiki z poczuciem odkrywania sensu wszechświata zgłębiałem bogatą treść zdania: Deszcz pada albo nie pada. Nazwanie obserwacji wyrażonej w zdaniu „Niektórzy ludzie chodzą do teatru często, a niektórzy rzadko” banalną jest oczywiste. Nikt jednak nie powiedział,…

Panie i Panowie, Krystyna Janda!

Nadszedł czas na dotychczasową Wielką Niekomentowaną tego bloga, czyli Krystynę Jandę. Dlaczego Pani Krystyna zasłużyła sobie na ten tytuł? A to dlatego, że już kilka razy czytając wywiady poświęcone Teatrowi Polonia, miałem ochotę skomentować je na blogu, ale mijało kilka dni i wpis nie powstawał. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko przywołać twierdzenie, wedle którego zło…

prostakom wara

Nie, to nie jest kolejny chwytliwy tytuł, który ma za wszelką cenę intrygować i zachęcać do czytania, nawet, jeśli jest słabo związany z treścią. To są publicznie wypowiedziane słowa dyrektora teatru dużego miasta, który opowiada o nowym festiwalu teatralnym. Tym samym wracam do tematu, który otwierałem w pierwszym wątku , a który dotyczy wypowiedzi dyrektora…

cola do obiadu?

W komentarzu do poprzedniego wpisu „aś” zastanawia się, czy poza określaniem kto chodzi do teatru i dlaczego, nie należy również pytać o to „do kogo jeszcze można by było trafić” (w innym miejscu „o jakie grupy warto/można by było sie jeszcze postarać…”). Ponieważ jest to ważne zagadnienie, chciałbym poświęcić mu trochę miejsca. Najczęściej w praktyce…