Nagradzałbym
Konferencja dla branży IT & New Media. Dziewiąta rano, sala nabita po brzegi (a dzień wcześniej była impreza integracyjna). Wystąpienie Pawła Tkaczyka ”Sprzedawaj siebie (i innych) dzięki opowieściom. O budowaniu marki osobistej i nie tylko.” Zaczęło się. Czego tam nie ma? Etnolingwistyka, psychologia ewolucyjna, uniwersalia kulturowe, semiotyka, toposy i archetypy, filozofia języka, struktura mitu…
Sala słucha z zapartym tchem. Wystąpienie kończy burza oklasków. Wkręcam Was? Trochę tak. Wprost nie padła żadna z wymienionych wyżej nazw, a w trakcie były też żarty i oglądanie filmów. Przypisów, dygresji, zaawansowanej terminologii, wyliczania nazwisk uczonych nie było. Za to pojawił się przekaz, który w pełni czerpał z przywołanych wyżej dziedzin i zagadnień. Spójny i przydatny licznie zgromadzonej na wystąpieniu branży marketingowej i IT.
Paweł Tkaczyk powinien dostać medal za zasługi na rzecz humanistyki. Bo takie wystąpienie robi więcej dobrego dla pokazania wagi nauk humanistycznych niż działania środowiska akademickiego i kampanie pr-owe pokazujące wartość humanistyki. Zaraz, zaraz – jakie działania i jakie kampanie? Przecież w równoległym świecie naukowcy na kongresach i konferencjach wytrwale zmniejszają liczebność populacji pand. Niespecjalnie interesują się tym, co dzieje się poza Katedrą, co najwyżej ponarzekają, że technicyzacja, komercjalizacja, instrumentalizacja…
[autor: Emanuel Kulczycki, źródło: Warsztat Badacza]
Jednak tym, którym się chce, badaczom którzy pragną nawiązać kontakt ze światem, a są tacy w polskiej humanistyce, poddaję pod rozwagę znalezienie sposobu na wyróżnienie osób takich jak Paweł Tkaczyk, czy Natalia Hatalska, która na tej samej konferencji mówiła o granicach człowieczeństwa. Nie zajmują się popularyzacją, upowszechnianiem i promocją nauki, ale ich historie sukcesu dobrze potwierdzają przydatność teorii naukowych w praktyce biznesowej. Na dodatek niekoniecznie tych dziedzin, gdzie stosunkowo łatwo znaleźć takie przełożenie np. psychologii społecznej na marketing. Sięgają również tam gdzie zależności są mniej oczywiste, do antropologii kultury, filozofii, literaturoznawstwa.
No dobrze, z tą wiedzą o literaturze to trochę przesadzam:) Zresztą, nie mam złudzeń, od studiowania zwyczajów ludu Azande biznesy się nie zrobią. Nie piszę tu o “miejscach pracy dla humanistów”, tak nie będzie:
[źródło: Studiuję humanistyczny kierunek – świat stoi przede mną otworem.]
Jednak humanistyka może się biznesowi przydać. Choćby, jak w wystąpieniach Tkaczyka, jako inspiracja. Nawet jeśli związki nauk społecznych, humanistycznych z biznesem są subtelne, trudne do prześledzenia i zmierzenia, to mają znaczenie i mogą być korzystne dla każdej ze stron. Tylko niech się te światy do siebie bardziej zbliżą. Budowniczowie mostów już są. Kilku występowało na infoShare.
Ps. Podczas konferencji infoShare nie ucierpiała żadna panda.


Kinio
Bardzo dobrze że są takie osoby i wpisy, które przeciwstawiają się coraz powszechniejszemu narzekaniu na nieprzydatność i bezsensowność nauk humanistycznych i społecznych. To że duża liczba absolwentów takich kierunków ma problemy z odnalezieniem się na rynku pracy, to nie jest wina studiów (kierunków) czy nauk samych w sobie, co w biernej postawie i braku kreatywności pośród studentów.
Bądźmy humanistami, bądźmy aktywni, bądźmy optymistami. :)
Sławomir Czarnecki Autor posta
Dziękuję. Zgoda co do przyczyn problemów z odnalezieniem się na rynku pracy i co do apelu:) Dodałbym tylko, że jednak część winy może spoczywać na sposobie organizacji studiów.
Kinio
Z tą organizacją bym nie narzekam. Studiuję na UMK politologię i program w dużej mierze mnie zadowala, a jeśli chodzi o problemy z procedurami, to wiele można w pewnym stopniu obejść. Inna sprawa że uczelnie powoli ale się uczą rynku pracy i na własnych błędach. Mój drugi kierunek (Zarządzanie informacją i bibliologia) jest dobrym przykładem. Jest on odmienionym kierunkiem biblioteczno-informacyjnym i teraz jest bardziej nastawiony na medioznawstwo i infobrokerstwo oraz w większym stopniu korzystamy z dobrodziejstw innych nauk (w tym informatyki).
Sławomir Czarnecki Autor posta
No tak, to zależy w dużym stopniu od konkretnej uczelni i wydziału.
Marcin Niewęgłowski
Yeah – to prawda. Pisalem zresztą o czymś podobnym na swoim blogu. Zawęziłem tylko zakres do literatury. I co się okazało? Można znaleźć mnóstwo przykładów na to, jak humanistyka jest potrzebna biznesowi; że bez niej nie będzie miała ona kopa.
Sławomir Czarnecki Autor posta
Marcin, pamiętam ten wpis:) Też o tym myślałem pisząc o infoShare, że są analogie pomiędzy relacjami kultura – biznes i nauka – biznes. Gdzieś kategoria inspiracja staje się kluczowa, bardziej niż bezpośrednie generowanie PKB, tworzenie miejsc pracy czy też ozdabianie obrazami ścian gabinetu prezesa banku:)
Paweł Tkaczyk
Dzięki wielkie za wyróżnienie. Nie wiem do końca, czy zasłużyłem, czasem ostro jadę po humanistach i akademikach w czasie niektórych wystąpień… ;)
Sławomir Czarnecki Autor posta
Bo też humaniści i akademicy sobie trochę zasłużyli na krytykę – toczy się zresztą na ten temat dyskusja w środowisku. Pewnie nawet nie są świadomi, że gdzieś na konferencjach IT generowana przez nich wiedza jest prezentowana. Pisząc wpis ze smutkiem uświadomiłem sobie, że chyba (mam nadzieję, że ktoś mnie wyprowadzi z błędu) nie było w Polsce takich akcji, które w prosty sposób pokazywałyby np. jak filozofia wpływa na rozwój technologii, jak może wpływać na rozwój osobisty itp.
Pingback: Spotkajmy się w czerwcu | Paweł Tkaczyk
Piotr
Wybacz, ale ten Rusek zabił pandę czytając z iPada :)
Sławomir Czarnecki Autor posta
Czyli jednak? Biedne pandy…
Piotr
To był hit infoShare.
natalia B
ha a ja miałam 5 z egzaminu z Kulturotwóczej roli języka irlandzkiego i jakoś sobie radzę. Mam nadzieję, że sobie radzę:) Może kiedyś dołączę do nagrodzonych.
Sławomir Czarnecki Autor posta
No to koniecznie twórcy profilu „Studiuję humanistyczny kierunek – świat stoi przede mną otworem” muszą się o tym dowiedzieć:)
Leni
Ja bym tylko chciała zauważyć – a propos praktyczności wiedzy humanistycznej – że profil „Studiuję humanistyczny kierunek – świat stoi przede mną otworem”, cieszący się znaczną popularnością, był projektem studentów medioznawstwa UJ na jedne z zajęć… ;)