Nie obudź się w złym internecie
Wczoraj rano jak zwykle zapisywałem teksty do Pocket’a, żeby je przeczytać w wolnej chwili, na przykład w sobotnie przedpołudnie. Niespodziewanie, przy wpisie z bloga krytycznoliterackiego, prawy przycisk i “Save to Pocket” nie zadziałały. Autor zadał mi za to pytanie:
Zaskoczenie. Nie, nie zapytałem. Poczułem się dziwnie. Trochę jak w sennym koszmarze. O co chodzi? Czyżby autor podejrzewał mnie o niecne zamiary? Trudno w to uwierzyć*, pewnie nie dostosował zabezpieczeń przed naruszeniem praw autorskich do zmian technologicznych. Nie przewidział rozwiązań takich jak Pocket, możliwości przerzucenia tekstu na czytnik itp.
Tak czy inaczej, przyznacie – dość osobliwe. To wyobraźcie sobie, że wprowadzono zakaz linkowania. Za każdym razem, gdy chcecie coś podlinkować musicie zapytać o zgodę właściciela praw autorskich. Nie sprowadzam do absurdu. Jedno z pytań konsultacji dotyczących prawa autorskiego ogłoszonych przez Komisję Europejską brzmi: „Czy podanie hiperłącza odnoszącego do utworu lub innego przedmiotu chronionego prawem autorskim, zawsze lub w niektórych przypadkach, powinno wymagać zezwolenia posiadacza praw?”.
Właśnie o tych konsultacjach chciałem napisać, bo przecież nie o kłopotach ze skopiowaniem na własny użytek jednego tekstu z jednego bloga. Z tym łatwo sobie poradzić. Trudniej radzić sobie z prawem, które nie odpowiada na zmiany technologiczne i społeczne. Stąd propozycje reform i, między innymi po sprawie ACTA, publiczne konsultacje, w których każdy z nas może wziąć udział.
Czasu zostało niewiele, konsultować można tylko do środy, 5 marca. Zachęcam Was do udziału, ja odpowiem na pytania dzisiaj. Będę się kierował prostą zasadą (zgodną z tym, czym zajmuję się na blogu i w pracy): wspierania tych rozwiązań, które poszerzają pole publicznego dostępu do kultury i dają możliwości aktywnego z niej korzystania, z poszanowaniem praw twórców. Takim rozwiązaniem jest na przykład skrócenie okresu ochrony utworów z 70 lat od daty śmierci autora lub daty pierwszego rozpowszechnienia do 50 lat, co pozwoli na ich szybsze przechodzenie do domeny publicznej.
Udział w tych konsultacjach jest istotny, im więcej głosów uczestników, twórców, osób pracujących w instytucjach kultury, tym lepiej. Bo pośrednicy, duże firmy na pewno zadbają o obecność swojego stanowiska, co warto zrównoważyć.
Po teksty omawiające szczegółowo wybrane zagadnienia zapraszam na blogi i serwisy pozostałych uczestników akcji promującej konsultacje:
Prawo Nowych Technologii: http://techlaw.pl/co-mnie-
VaGla: http://www.prawo.vagla.pl/
Edukator Medialny: http://edukatormedialny.pl/
Prawo Kultury: http://prawokultury.pl/newsy/
IP Blog: http://www.ipblog.pl/2014/03/
Co nas uwiera w prawie autorskim?: http://
Lookreatywni: http://lookreatywni.pl/
Muzyka i Prawo: http://muzykaiprawo.pl/
NaTemat: http://michalkowalski.natemat.
Własność Intelektualna w Praktyce: http://prawo-ip.blogspot.com/
Centrum Cyfrowe: http://centrumcyfrowe.pl/
Radek Czajka: http://blog.rczajka.pl/2014/
Cyberprawo.org: http://cyberprawo.org
Prawo Muzyki: http://prawomuzyki.pl
Dla usprawnienia udziału w konsultacjach warto skorzystać z pomocy serwisu Fix Copyright:youcan.fixcopyright.eu/pl
Fix Copyright to inicjatywa organizacji, które opowiadają się za gruntownym zreformowaniem systemu prawa autorskiego. Inicjatywa jest związana z koalicją Copyright for Creativity, której członkami w Polsce są Centrum Cyfrowe i Fundacja Nowoczesna Polska. W serwisie Fix Copyright znajdują się komentarze i sugestie dotyczące odpowiedzi.
Jeszcze dobre wiadomości:
– można udzielić odpowiedzi w języku polskim;
– nie trzeba odpowiadać na wszystkie osiemdziesiąt pytań, można wybrać tylko te kwestie, które nas szczególnie interesują.
W serwisie Prawokultury.pl znajdziecie nawet możliwość wyboru pytań w zależności od tego, jak dużo czasu macie na udział w konsultacjach (od kilku minut do kilku godzin).
To do konsultacji! Trzeba, bo chwila nieuwagi i pewnego dnia obudzimy się w świecie z całkiem innym internetem.
—
* Zaintrygowany, wysłałem do autora takie zapytanie:
“Szanowny Panie, w nawiązaniu do komunikatu „A zapytałeś o zgodę o kopiowanie?” z bloga Krytycznym okiem, chciałbym zapytać, czy wyraża Pan zgodę na skopiowanie wywiadu z Kają Malanowską do serwisu Pocket (https://getpocket.com/) w celu przeczytania tekstu w wolnej chwili.”
Zgody za pierwszym razem nie otrzymałem. Po wymianie maili autor przystał na skopiowanie tekstu, ale za pomocą (niezablokowanych) skrótów klawiaturowych. Do Pocket’a i tak w ten sposób nie zapiszę, mimo to cieszę się z uznania przez autora możliwości kopiowania tekstu na użytek własny.

Pingback: Dlaczego aż siedemdziesiąt lat ochrony autorskich praw majątkowych? | muzykaiprawo.pl
Pingback: Edukator Medialny » Naprawmy wspólnie prawo autorskie!
Pingback: Co mnie (nie)uwiera w prawie autorskim? - Prawo Nowych Technologii
Pingback: Dlaczego mamy problem z prawem autorskim i jak go rozwiązać? | cyberprawo | marketing i prawo
Szymon
Może w łagodniejszej formie, ale podobnie na dwutygodnik.com: „Jeśli chcesz umieścić fragment lub całość jakiegokolwiek Elementu portalu dwutygodnik.com na swojej stronie lub blogu prosimy o kontakt z redakcją na adres e-mail: redakcja@dwutygodnik.com„.
Sławomir Czarnecki Autor posta
Rzeczywiście, bardzo lubię Dwutygodnik, ale są tam dwie dziwne rzeczy. Jedna to właśnie ten zapis, a druga to brak możliwości dodawania komentarzy.
Przy tekstach Alka Tarkowskiego i Mirka Filiciaka o wolnej kulturze to szczególnie zwraca uwagę. Sporo cennych artykułów ich autorstwa ukazało się w Dwutygodniku, ale nie dosyć, że brak przy nich licencji Creative Commons, to jeszcze pojawia się ten zapis.