Archiwum Tagu: teatr

Rozmawiają o Tobie. Teatr w social media

Ludzie rozmawiają o Twojej marce w mediach społecznościowych. W social media chodzi o relacje, nie informowanie. Komunikując się w mediach społecznościowych nie bądź wyłącznie nadawcą, słuchaj, rozmawiaj. Poznaj swojego odbiorcę, sprawdź dlaczego ludzie korzystają z Twojej oferty? Ludzie lubią dzielić się treściami w mediach społecznościowych. I tak dalej. I tak dalej. Czasem traktujemy te prawdy…

Zapomnieliśmy o publiczności

“Już szereg rzeczy przerobiliśmy, zmieniła się estetyka polskiego teatru, gra aktorska, jest nowy sposób pisania dla sceny, ale ciągle nie umiemy do tego przekonać publiczności. A dokładnie mówiąc, zniechęciliśmy już w dużym stopniu publiczność tradycyjną, a współczesnej publiczności zbudować sobie na razie nie zdołaliśmy.” – mówi w roku 2014 Maciej Nowak. A ja pamiętam pisany…

Dobre rady cioci widowni

Wpis 13 porad dla artystów z bloga Black Dresses Moniki Kamińskiej czytam jak felieton, a z felietonem trudno polemizować punkt po punkcie. Nie ma też większego sensu traktować tej formy publicystyki  jako wykładni stanowiska, czy wyczerpującego przedstawienia tematu. Można za to uznać, że tekst jest świadectwem rozminięcia oczekiwań twórców i publiczności wobec teatru. Jako oznaka…

blogi hellenistyczne

Kika dni temu wybrałem się* na debatę „To blog or not to blog” zorganizowaną przez Teatr Polski w Warszawie. Zestaw gości był różnorodny i imponujący, udział wzięli: Marzena Dobosz, Monika Kamińska, Bartłomiej Miernik, Wojciech Majcherek, Andrzej Tucholski, Janusz Majcherek (prowadzący). Jak to precyzyjnie sformułowali organizatorzy była to „debata poświęcona blogom i autorskim formom wypowiedzi w…

Szpinakowe ciasteczka

Chociaż słowa „kulturalny” i „kulinarny” wyglądają podobnie pragnę uspokoić/rozczarować czytelników bloga. Tytuł wpisu nie oznacza radykalnej zmiany tematyki. Jednak tym razem zapraszam do lektury mojego tekstu, w którym pojawiają się odwołania do szpinaku, chipsów i przyrządzania potraw. Tekst ukazał się w kwartalniku B4mag., elektroniczna wersja publikacji znajduje się tutaj (strona nr 13 e-wydania). Ten numer…

g) co wynika z zestawienia tych wszystkich faktów?

Jeżeli mam wiernych czytelników, to przepraszam ich na początku tego wpisu za moją niską aktywności na blogu. Nie obiecuję poprawy, bo ryzykowałbym tym samym złe samopoczucie z powodu niedotrzymania obietnicy. Wydarzyło się jednak coś, co zmotywowało mnie do powrotu do pisania. Michał Zadara stał się jednym z felietonistów e-teatru i zaczął pisać również o widzach….

marketing jest banalny

Niektórzy ludzie chodzą do teatru często, a niektórzy rzadko. Ta konstatacja przypomina mi okres studiów, kiedy na zajęciach z logiki z poczuciem odkrywania sensu wszechświata zgłębiałem bogatą treść zdania: Deszcz pada albo nie pada. Nazwanie obserwacji wyrażonej w zdaniu „Niektórzy ludzie chodzą do teatru często, a niektórzy rzadko” banalną jest oczywiste. Nikt jednak nie powiedział,…

Panie i Panowie, Krystyna Janda!

Nadszedł czas na dotychczasową Wielką Niekomentowaną tego bloga, czyli Krystynę Jandę. Dlaczego Pani Krystyna zasłużyła sobie na ten tytuł? A to dlatego, że już kilka razy czytając wywiady poświęcone Teatrowi Polonia, miałem ochotę skomentować je na blogu, ale mijało kilka dni i wpis nie powstawał. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko przywołać twierdzenie, wedle którego zło…

pokaż swój portfel panie prezydencie

Nadal staram się przybliżać z różnych stron do tematu finansowania działań artystycznych z pieniędzy publicznych. Robiłem to już za pomocą modelu umowy społecznej, poprzez metaforę efektów ubocznych teraz chciałbym przeprowadzić analogię z inwestowaniem na giełdzie. Mam nadzieję, że analogia będzie nośna dla ludzi myślących w kategoriach przedsiębiorczości, a przecież są np. tacy prezydenci miast, którzy…

pożyteczne efekty uboczne

Na początek krótkie przypomnienie, od końca sierpnia kontynuuję cykl wpisów pod hasłem „kilka elementarnych spostrzeżeń”. Zgodnie z zarysowaną na początku mapą: pisałem już o Potrzebach ,w tej chwili omawiam Funkcje, następnie przejdę do kwestii związanych z Rynkiem. Poprzednio skoncentrowałem się na pozaekonomicznych argumentach na rzecz finansowania teatrów ze środków publicznych, teraz proponuję zastanowić się nad…

umowa społeczna w sprawie teatru

Zgodnie z obietnicą przechodzę od razu do przedstawienia pozaekonomicznych argumentów na rzecz publicznego finansowania teatrów, rozwijając argumentację w kontekście metafory „umowy społecznej”. Społeczeństwo umawia się z ludźmi tworzącymi teatr na to, że będzie z publicznych pieniędzy utrzymywało teatry dlatego, że: – teatr jest miejscem debaty publicznej Ponieważ społeczeństwo (liberalne) jest zainteresowane stwarzaniem możliwości realizowania różnych…

spostrzeżenie nr 2 – funkcje

Ostatnio pisałem o teatrze z punktu widzenia kluczowej dla marketingu kategorii „zaspokajania potrzeb”. Teraz zmienię perspektywę i spojrzę na teatr z perspektywy ekonomii i zarządzania na poziomie lokalnym (miasto) i państwowym. Nieco inaczej niż proponowałem w mapie myśli (bo, jak wspominałem, zdaje sprawę z procesu myślowego, który dzieje się „tu i teraz”) zarys odpowiedzi na…

spostrzeżenie nr 1 – potrzeby

Dzisiaj proponuję spojrzenie na działalność teatru od nieco innej strony niż zazwyczaj. Nie od strony spektakli – ich formy, treści, wartości artystycznej. Nie od strony podziałów na teatr komercyjny, niekomercyjny, awangardowy, polityczny itp. itd. Nie chciałbym również szukać odpowiedzi na pytanie: kto chodzi do teatru. Mój punkt widzenia jest inny – interesuje mnie to, jakie…

prostakom wara

Nie, to nie jest kolejny chwytliwy tytuł, który ma za wszelką cenę intrygować i zachęcać do czytania, nawet, jeśli jest słabo związany z treścią. To są publicznie wypowiedziane słowa dyrektora teatru dużego miasta, który opowiada o nowym festiwalu teatralnym. Tym samym wracam do tematu, który otwierałem w pierwszym wątku , a który dotyczy wypowiedzi dyrektora…

cola do obiadu?

W komentarzu do poprzedniego wpisu „aś” zastanawia się, czy poza określaniem kto chodzi do teatru i dlaczego, nie należy również pytać o to „do kogo jeszcze można by było trafić” (w innym miejscu „o jakie grupy warto/można by było sie jeszcze postarać…”). Ponieważ jest to ważne zagadnienie, chciałbym poświęcić mu trochę miejsca. Najczęściej w praktyce…