Archiwum Kategorii: typy kultury

Jaki styl życia wybrać?

Pojęcie „styl życia” funkcjonuje od dawna w naukach społecznych. Służy opisowi, na przykład, dla Andrzeja Tyszki (definicje podaję za słownikiem Obserwatorium Żywej Kultury) to „kulturowo uwarunkowany stopień i sposób zaspokajania potrzeb i realizowania aspiracji za pomocą możliwości i prerogatyw wynikających z zajmowanej pozycji ekonomicznej i społecznej” (1971), według Andrzeja Sicińskiego „zakres i formy codziennych zachowań…

Grasz czy oglądasz?

Gameplay. Ktoś nagrywa to, jak gra w grę, wrzuca na You Tuba i ludzie potem oglądają. Bez sensu. Jak można, zamiast grać, oglądać jak ktoś gra? Tak sobie myślałem, nie ja jeden, biorąc niedawno udział w rozmowie na temat tych dziwnych praktyk. Dzieci i młodzież tak robią, może dla nich to atrakcyjne – przytakiwaliśmy zgodnie…

Komu brakuje kompetencji?

Czytałem artykuł o blogach książkowych. Liczyłem na fragment o tym, jakie to niesamowite zjawisko: tylu ludziom, także młodym, także nie zajmującym się profesjonalnie literaturą, chce się poświęcać swój czas i energię na pisanie o książkach. Jaka to szansa dla promocji czytelnictwa! No i po prostu, to krzepiące. Przeliczyłem się. Za to padły gorzkie słowa o…

Kultura to prawdziwy lajfstajl*

Dzisiaj ciąg dalszy myśli-które-nie-dają-mi-spokoju, spisanych dzięki Grzegorzowi Stunży. W drugiej (pierwszą znajdziecie w poprzednim wpisie) części komentarza, który ukazał się w publikacji Edukacja kulturalna i medialna. Nowe trendy i wyzwania, mierzę się z zadanym przez Grzegorza pytaniem o to, „co dzisiaj kryje się pod terminem “kultura”, chyba jednym z najmniej dookreślonych i na setki sposobów wyjaśnianych…

Czy nie przeceniamy znaczenia kultury uczestnictwa?

Właśnie ukazała się publikacja „Edukacja kulturalna i medialna. Nowe trendy i wyzwania.” przygotowana przez Grzegorza Stunżę (Edukator Medialny) i wydana przez Instytut Kultury Miejskiej. Polecam zamieszczone w niej rozmowy (m.in. o grywalizacji i wizualizacji danych) oraz artykuły. Miałem przyjemność napisać krótki tekst do działu „Komentarze” i dzięki zadanym przez Grzegorza pytaniom uporządkować kilka myśli, które…

Robiłem zdjęcia w muzeach

Robiłem zdjęcia w muzeach. Na pamiątkę, jako notatki, a czasem bez żadnego powodu. To dobrze czy źle? Wyrazić skruchę czy uznać, że nie było w tym nic niestosownego? Do takich wyznań i dylematów skłoniła mnie lektura dyskusji o zakazie fotografowania w muzeach, która toczy się na Historia i Media, Co nas uwiera i Kultura 2.0….

Po co nam centrum czegokolwiek?

Kiedy myślimy o centrach kultury, warto zachować ostrożność, ponieważ łatwo stać się niewolnikiem języka i metafor. Jeżeli o kulturze nie mówimy już w kategoriach centrum, kanonu, skoro używamy metafor sieci i nisz, to czy nazwa „centrum kultury” nie jest anachroniczna? Co ważniejsze, czy to przestarzałość na poziomie języka, czy na poziomie funkcji, które spełnia instytucja?…

kultura i sztuka

Uff, prowadzenie seminarium Kultura czy sztuka? już za mną. Cieszę się z tego, że była dyskusja, różnice zdań. Pojawiły się także elementy zgody. Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w spotkaniu. Każdy głos w dyskusji dał mi do myślenia. Do tematu będą na pewno wracał, rozwijał wątki w nawiązaniu nie tylko do seminarium, ale również wystąpień,…

bardzo wtórny wpis

„Fantastyczny festiwal, kopiuje rozwiązania najlepszych tego typy wydarzeń z całego świata.” – czytaliście kiedyś taką recenzję? Może spotkaliście się z opinią: „Ta organizacja powiela dobre projekty zrobione wcześniej przez innych. Brawo!”. Nie? To może chociaż widzieliście regulamin konkursu grantowego, w którym zamiast punktów za „kreatywność” lub „nowatorski wymiar” była premia za „udane kopiowanie sprawdzonych rozwiązań”?…

Konfrontacje Nisz Kulturowych

Podobno dubstep to wiadomość od pozaziemskiej cywilizacji źle zinterpretowana przez ziemian. Uważam, że to prawdopodobna hipoteza. Jednak we wpisie, a właściwie przypisie do tematu, który zdominował ostatnio Widownię, ten gatunek muzyczny posłuży mi do zilustrowania relacji, jakie zachodzą pomiędzy niszami kulturowymi. Zaraz, zaraz, ale czy dubstep jest nowym gatunkiem muzycznym? Zastanawia się nad tym autor…

fajny hip hop, bo taki poetycki

Na pewno słyszeliście o filmie Jesteś Bogiem. Nie będę pisał o tym czy to dobry film (jest dobry), ani czy warto na niego pójść do kina (warto). Chciałem za to zwrócić Waszą uwagę na to, co dzieje się na marginesie dyskusji o filmie i o Paktofonice. Co jest powiązane z tematem dwóch ostatnich wpisów, dotyczy…

God Save The Queen

W poprzednim wpisie naszkicowałem tło, zatem przejdę od razu do rzeczy. Jeżeli kultura wysoka jest jedną z nisz kulturowych to nie należą jej się żadne przywileje. Dlaczego w takim razie nadal istnieją filharmonie, teatry i opery? Z jakiego powodu szczególnie dbamy o zaspokojenie potrzeb jednej z nisz? Sytuacja przypomina utrzymanie monarchii w niektórych państwach. Z…

Uwaga: nadlatują meteoryty!

„Było dla nas oczywiste, iż kultura współczesna nie stanowi już hierarchicznie uporządkowanej całości (od “wysokiej” i/lub “narodowej” na górze do “popularnej” i/lub “ludowej” na dole hierarchii). Byliśmy też zgodni co do oczywistego faktu, że jeśli w ogóle warto dziś mówić o kulturze dominującej, to nie jest to zdecydowanie tzw. kultura wysoka, lecz kultura popularna.” –…

Superczułe Narzędzie do Pomiaru Kapitału Społecznego

Do czego są potrzebne społeczeństwu kultura i sztuka? Podobnie jak w świecie mody, w debacie publicznej na ten temat co pewien czas zmieniają się trendy. Był czas, gdy kultura i sztuka miały przede wszystkim promować kraj/region/miasto. Potem nastąpiła gwałtowna i krótka (jak to w modzie) tendencja do wiązania kultury i sztuki głównie z tworzeniem klimatu…

Kultura czy sztuka?

Artyści versus politycy? Ludzie kultury versus urzędnicy? Kultura versus rozrywka? Te spory znamy. Toczą się jawnie, linie podziału są wyraźnie oznaczone, stanowiska określone. Tymczasem na marginesie dyskusji o kulturze rozwija się spór mniej oczywisty, o zatartych liniach podziału. Mało widoczny, żywotny i aktualny, konflikt między kulturą a sztuką. Sprawa wydaje się prosta. Kiedy mówimy „kultura”,…

Następny Kongres Kultury – Penderecki i Rubik?

„Znamieniem przynależności do kulturowej elity jest dziś maksymalna tolerancja i minimalna wybredność. Snobizmem kulturalnym jest ostentacyjne wyrzekanie się snobizmu” – pisze Bauman w swojej kongresowej książce  „Kultura w płynnej nowoczesności” i przywołuje kategorię „wszystkożerności” (wymyśloną przez Richarda A. Petersena). Wszystkożerni wedle Petersena konsumują w szerokim zakresie zarówno popularne, jak i wysokie formy sztuki. Bauman stawia…

wiosenne porządki

W ramach wiosennych porządków warto ułożyć obok siebie dwie linie argumentacji, które występują w dyskusjach na temat kultury i jej finansowania. Te dwie linie celnie nazwała i opisała w wywiadzie na temat Paktu dla Kultury Bogna Świątkowska. Zrobiła to wprawdzie tylko po to, żeby za moment poddać obydwa typy argumentów krytyce (której pewnie poświęcę osobny…

O pożytkach z teorii (czytając Floridę 3)

Kultura nie zajmuje w teorii klasy kreatywnej centralnego miejsca (o czym pisałem tutaj). Na dodatek tezy Floridy stosunkowo łatwo poddać zasadnej krytyce, zwłaszcza z pozycji socjologii. Za przykład mogą posłużyć dwa interesujące teksty(Joanny Erbel i Pawła Marczewskiego), które ukazały się na stronie kampanii Kultura się liczy. To nie oznacza, że z wielu obserwacji i postulatów…

Czytając Floridę 2. Czy Florida pisze o nas?

W poprzednim wpisie pisałem o sytuacji polskiego czytelnika „Narodzin klasy kreatywnej”, który zanim zapoznał się z teorią Richarda Floridy, zdążył już całkiem dobrze poznać krytykę tej teorii. Pisałem również o możliwych nadinterpretacjach koncepcji gospodarki i klasy kreatywnej. W trakcie dalszej lektury książki zacząłem zadawać sobie pytanie: „Czy Florida pisze o nas?”. Właściwie to są dwa…

Czytając Floridę

Dzięki serii wydawniczej „Kultura się liczy!” możemy nareszcie zapoznać się z polskim przekładem książki „Narodziny klasy kreatywnej” Richarda Floridy. Między innymi za sprawą tej publikacji i zaprezentowanej w niej teorii, gdy mowa o kulturze w kontekście ekonomii lub rozwoju miasta, prędzej czy później padnie hasło „klasa kreatywna” lub „miasto kreatywne”. W każdym razie możemy być…

Szpinakowe ciasteczka

Chociaż słowa „kulturalny” i „kulinarny” wyglądają podobnie pragnę uspokoić/rozczarować czytelników bloga. Tytuł wpisu nie oznacza radykalnej zmiany tematyki. Jednak tym razem zapraszam do lektury mojego tekstu, w którym pojawiają się odwołania do szpinaku, chipsów i przyrządzania potraw. Tekst ukazał się w kwartalniku B4mag., elektroniczna wersja publikacji znajduje się tutaj (strona nr 13 e-wydania). Ten numer…

powtórka z erystyki

Jestem pozytywnie nastawiony do ekonomii i ekonomistów, nawet lekko zafascynowany stopniem trudności i wpływem nauk ekonomicznych na życie społeczne. A jednak w ekonomicznym modelu myślenia, wcielonym w wypowiedziach Leszka Balcerowicza, jest coś przerażająco redukcjonistycznego. Takie wrażenie pogłębił we mnie wywiad z Leszkiem Balcerowiczem, który ukazał się w Gazecie Wyborczej. Uproszczenia i kategoryczne sądy zawarte w…

kongres – badacze przychodzą z odsieczą

Wczorajszy wpis zakończyłem apelem o zwrócenie uwagi przez uczestników kongresu na odbiorców kultury. Drugi dzień kongresu mile mnie zaskoczył, ponieważ jedno z sympozjów problemowych okazało się w całości zorientowane właśnie na odbiorcy i pozbawione wobec niego jakichkolwiek paternalistycznych naleciałości. Istnieje prosta przyczyna tego, że to sympozjum naprawdę mogło przybliżyć nas do zrozumienia, jak obecnie ludzie…